piątek, 13 września 2013

Niall


Imagin dla: Sophie

Wiem, że to dalekie od skromności ale możecie mi zazdrościć. Mam wspaniałą żonę i spodziewamy się dziecka. Dziś mamy iść na USG. Już nie mogę się doczekać momentu, kiedy dowiem się jakiej płci jest nasze maleństwo. Będę wiedzieć to tylko ja do chwili porodu ponieważ [T.I] chce mieć niespodziankę. Jest to powiązane z jej słowami  „Nie ważna jest płeć. Ważne by dziecko urodziło się całe i zdrowe”. Zgadzam się z tym ale chcę wiedzieć jak mam urządzić pokój dla maleństwa, jakie kupić zabawki, ubranka.
- Niall, przyjdź do sypialni, proszę. – zawołała moja żona
Gdy znalazłem się w pomieszczeniu kobieta nadal znajdowała się w łóżku.
- Coś się stało? – zapytałem z troską w głosie
- Nie. – odpowiedziała – Czy mógłbyś mi pomóc wstać?
Podszedłem do krawędzi mebla i delikatnie pomogłem [T.I] wstać. Trochę mnie zmartwił jej brak sił. Mam nadzieję, że mnie nie oszukuje i czuje się dobrze. W sumie to już 8 miesiąc ciąży i może nie mieć odpowiednio dużo siły.
- Nie martw się tak o mnie. – usłyszałem – czuję się dobrze tylko maleństwo już trochę sobie waży.
Ucieszyłem się ze słów matki mojego dziecka ale spokojny będę dopiero po wizycie u lekarza.


KILKA GODZIN PÓŹNIEJ

Z [T.I] i dzieckiem jest wszystko dobrze. Dowiedziałem się, że to będzie dziewczynka. Śliczne maleństwo podobne do mojej małżonki. Teraz pozostaje mi urządzić pokój, będzie on niespodzianką dla wybranki mojego serca, i czekać na rozwiązanie.

MIESIĄC PÓŹNIEJ

Już niedługo na świat przyjdzie moje maleństwo. Wszystko jest przygotowane na przybycie nowego członka rodziny. Martwi nie jedynie to, że za tydzień zaczynamy z zespołem nagrywać nową piosenkę, a wtedy [T.I] ma wyznaczony termin porodu.

KILKA DNI PÓŹNIEJ

Właśnie mamy drugi dzień nagrań. Martwię się o moją żonę ponieważ nie czuła się rano zbyt dobrze. Ale muszę się zająć pracą. Gdy już wchodziłem do pokoju nagrań zadzwoniła moja komórka.
- Chłopcy, to [T.I], muszę odebrać. – zawołałem i wyszedłem na korytarz
- Halo?
- Dzień dobry. Z tej strony lekarz prowadzący pańskiej żony. Dzwonię aby poinformować pana, iż poród już się rozpoczął. Małżonka prosi o przybycie pana do szpitala.
- Dobrze, dziękuję bardzo za informację.
Pobiegłem do menagera i powiedziałem mu.
- Moja żona rodzi. Muszę do niej jechać. – i wybiegłem
Gdy po godzinie dotarłem na miejsce to dowiedziałem się, że moja córka się już urodziła. Właśnie miałem ją zobaczyć gdy zauważyłem lekarza [T.I]
- Przepraszam, co z moją żoną? – zapytałem
- Bardzo mi przykro. Wystąpiły komplikacje i pańska małżonka zmarła.
Załamałem się. Nasze dziecko tak bardzo mi ją przypomina.

DZIEŃ POGRZEBU          

Naszą córeczką, która dostała imię po mamie zajmuje się już rodzina zastępcza. Ja nie jestem w stanie jej wychowywać, nie mogę żyć bez [T.I]. Gdy już ją pochowaliśmy postanowiłem teraz ja coś ze swoim życiem zrobić.

DZIEŃ PÓŹNIEJ

Niall popełnił samobójstwo. Pozostawił przy sobie list
„Nie mogę żyć bez mojej żony. Nic nie ma sensu gdy jej nie ma przy mnie. Tak więc muszę ten żywot zakończyć. Jeżeli to czytacie ja jestem już szczęśliwy z moją [T.I].                                              Przepraszam Was za wszystko.                       
Niall”


Mam nadzieję, że imagin się spodobał. Proszę o szczere opinie w komentarzach.  I jeżeli chcesz się zareklamować to w zakładce SPAM a nie pod rozdziałem. A jeżeli chcecie abym napisała specjalnie dla Ciebie to zgłoś się w zakładce ZAMÓWIENIA.

14 komentarzy:

  1. Hej! Chciałyśmy zaprosić do odwiedzenia i skomentowania pierwszego rozdziału na naszym blogu :) http://aslongasyouloveme-fanfiction.blogspot.com/

    + Zwiastun : As Long As You Love Me - fanfiction

    Fabuła : The Imperial College of Science, Technology and Medicine jest publicznym uniwersytetem znajdującym się w Londynie. Specjalizuje się w dziedzini nauki, inżyniernii oraz medycyny. To właśnie tam od połowy roku szkolnego będą uczęszczać Danielle i Cassie, które są dla siebie jak siostry.
    Niall i Harry , chłopaki z którymi nikt nie zadziera. Spotkają się dwa różne światy. Życie przyjaciółek bardzo się zmieni. Danielle i Cassie będą miały poważne problemy. Chłopaki namącą w głowie dziewczyn.
    Czy wszystko dobrze się skończy ?

    OdpowiedzUsuń
  2. Jezu... Jest taki smutny, ale świetny. Tyle bólu... Niestety. Bardzo mi się jednak podobał :) Czekam na kolejny !
    W międzyczasie zapraszam do mnie. :*

    OdpowiedzUsuń
  3. OMG jakie to smutne... nienawidzę pogrzebó..
    http://one-direction-in-our-life.blogspot.com/ zapraszam na nowy rozdział. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam zamówienie na smutnego imagina, niestety nie wszystkich jestem w stanie zadowolić moją pisaniną.

      Usuń
  4. Megaśnie! Troszkę przytłaczające, ale ja takie uwielbiam. <3
    Pozdrawiam Bella♥

    Zapraszam na:
    http://imaginy-one-direction-polska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie zawsze imaginy muszą być szczęśliwe, niedługo by nam się znudziły :) Fajnie, że zakończenie jest smutne, zadowolę się każdym ;**

    OdpowiedzUsuń
  6. Przytłaczające. Ale świetne.
    Zapraszam do mnie na nowy rozdział.
    http://all-you-need4.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Kurcze, a wydawało się, że będzie tak pięknie. Zaskoczyła mnie końcówka. Piękna i smutna zarazem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To właśnie miał być smutny imagin ;)
      Cieszę się, iż się spodobał :D

      Usuń